To powinna być podróż życia i fajnie by było, jakby była długa. Mogłabym zrezygnować z wesela, jeśli w ogóle by mnie nie było stać na wycieczkę, na szczęście nie muszę rezygnować ani z tego, ani z tego

My lecimy na tydzień, bo niestety mój NieMąż nie może sobie pozwolić na dłuższy urlop, ale cieszę się tak czy inaczej

Zazdroszczę Wam tak bardzo
jak pojadę rok po ślubie na wakacje to też bedzie się liczyć jako podróż poślubna?

U mnie składa sie tak, że wesele mamy tuż przed urlopem mojego przyszłego męża. Więc jeśli się uda,to nawet i miesiąc!
U mnie będzie najwyżej kilka dni

Więc szukam czegoś, co by było bardzo intensywne, męczące, żeby dużo przeżyć i zapamiętać. Może Vegas?

Byłoby super, ale podobno tam nie jest tak fajnie, jak mówią. I wyjdzie mnie strasznie drogo jak na taką wycieczkę... Plus loty mogą trwać dłużej niż zabawa, więc fajniej by było coś w Europie jednak znaleźć.
U mnie będzie najwyżej kilka dni

Więc szukam czegoś, co by było bardzo intensywne, męczące, żeby dużo przeżyć i zapamiętać. Może Vegas?

Byłoby super, ale podobno tam nie jest tak fajnie, jak mówią. I wyjdzie mnie strasznie drogo jak na taką wycieczkę... Plus loty mogą trwać dłużej niż zabawa, więc fajniej by było coś europejskiego znaleźć.
Baśka, Vegas byłoby fajnym pomysłem, gdyby jechało się na dłużej. Bo faktycznie zanim się tam doleci i wróci to czasu na samo zwiedzanie i zabawę zbyt dużo nie będzie.
maxymalnie tydzień (a w praktyce pewnie weekend)
myślicie,że długość takiego wyjazdu ma znaczenie,czy po ptostu zależy od zasobności kieszenie pary?
na pewno ilośc pieniędzy ma znaczenie. tak samo to gdzie się pracuje i gdzie się chce pojechać. na pewno nie warto jechac do jakiego odległego zagranicznego kraju na dzien lub dwa.