Forum Weselne

Pełna wersja: NAJGORSZE ZABAWY OCZEPINOWE
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Nienawidzę oczepin, głównie dlatego, że są obleśne zazwyczaj. Jakie zabawy są najgorsze? Macie swoje typy?

Moje to chyba nieśmiertelne przekładanie jajek przez nogawki, brrr. I oczywiście pompowanie baloników swoją pupą na czas. Nienawidzę oczepin.
A mnie to w sumie zawsze bawią te idiotyczne gierki, szczególnie że zazwyczaj staram się nie brać w nich udziału Oczko
Mnie się też nie bardzo podobają te ociekające seksem "zabawy", czasem to po prostu słów brak O matko
Jeszcze jakieś tańczenie z nadmuchanym balonem między głowami przejdzie, ale już skakanie przez facetów czy siadanie na kolanach obleśnym wujaszkom to nie.
U mnie nic nie przechodzi właśnie, nawet takie tańce, które - jak tak sobie myślę - można zorganizować i w podstawówce... Większość z tych zabaw ma podobny poziom:/
No poziomem nie grzeszą te zabawy faktycznie. Ale po pijaku można i tańczyć do disco polo i macać po nogach wujaszków Staszków. Przynajmniej jest się z czego pośmiać po latach, oglądając zdjęcia i nagrania Oczko
(04-28-2012 10:46 AM)Grace napisał(a): [ -> ]No poziomem nie grzeszą te zabawy faktycznie. Ale po pijaku można i tańczyć do disco polo i macać po nogach wujaszków Staszków. Przynajmniej jest się z czego pośmiać po latach, oglądając zdjęcia i nagrania Oczko

Dokładnie tak Uśmiech trzeba mieć trochę dystansu
(04-25-2012 09:03 PM)PannaNieMloda napisał(a): [ -> ]pompowanie baloników swoją pupą na czas. Nienawidzę oczepin.

Uśmiałam się jak to przeczytałam. Jak to niby wygląda? Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech
Oczepiny- śmieszne i do zniesienia zarówno dla oglądających jak i dla robiących. Bo jednak coś obleśnego,jak pisałyście wyżej,nigdy w życiu nie przejdzie. Widziałam tez gdzie czepiny-symulowanie seksu, gdzie dziewczyna trzyma pokrywkę od garnka,a facet ma do paska doczepioną chochelkę i muszą udawać różne pozycje seksualne, by wydawac jak najwięcej stuknięć chochelki o pokrywkę. Masakra...
Przechodzi to moje najśmielsze wyobrażenia... Ja bywałm tylko na takich oczepinach z klasą w sumie. A ostatnie wesele, na którym byłam, w ogóle oczepin nie miało.
straszne po prostu! wspólczułabym parze młodej
Stron: 1 2
Przekierowanie